#391844 20.12.2009 15:01:19
Na pewno profilaktyka w pielęgnacji akwarium, dobre oświetlenie oraz unikanie nawozów i pokarmów zawierających azotany i fosforany pomoże nam uniknąć walki z glonami. W końcu lepiej zapobiegać nie? Ale skoro to czytasz, to masz pewnie problem. Masz kilka wyjść: przeczekać atak glonów (nie klonów ;D ), użyć lampy UV, wlać chemię (znaną jako preparaty przeciwko glonom), do cholery dobrać wreszcie te świetlówki, wprowadzić ekipę glonojadów, usuwać mechanicznie oraz zrestartować akwarium. Opcji dużo. Zacznijmy od początku. Jeżeli dopiero co założyłeś akwarium, musi ono dojrzeć biologicznie. Opcja przeczekanie jest właśnie dla Ciebie. Lampy UV są skuteczne tylko przy glonach pływających. Koszt takiej lampy przekracza 100zł. Flitry Aquaela z wbudowaną diodą UV to naciąganie klienta. To nie działa!! Chemia?
W ostateczności. Preparaty mają to do siebie, że działają dobrze, aż za dobrze wykańczając przy okazji nasze rpśliny. Do tego martwe glony osiadają na dnie i stanowią pożywkę dla kolejnej, jeszcze większej fali zielonych g****n co zmusza nas do wlania jeszcze większej dawki chemii i tak w kółko. Za to tańsze preparaty nie działają w ogóle. Nie polecam tego sposobu. Dobierz świetlówki i potem pogadamy
. Możesz także wprowadzić ekipe sprzątającą w postaci glonojadów, platek, molinezji, mieczyków, krewetek, czy kosiarek, oczywiście w zależności od zbiornika. Jeżeli występują punktowo w niewielkiej ilości należy usunąć zainfekowane liście i wyczyścić dekoracje. Ostatecznym rozwiązaniem jest restart akwarium.
W ostateczności. Preparaty mają to do siebie, że działają dobrze, aż za dobrze wykańczając przy okazji nasze rpśliny. Do tego martwe glony osiadają na dnie i stanowią pożywkę dla kolejnej, jeszcze większej fali zielonych g****n co zmusza nas do wlania jeszcze większej dawki chemii i tak w kółko. Za to tańsze preparaty nie działają w ogóle. Nie polecam tego sposobu. Dobierz świetlówki i potem pogadamy